Press "Enter" to skip to content

“Aktualności”

W chaosie informacyjnym ludzie potrzebują rzetelnych danych

Artykuły na temat epidemii mają bardzo mocne nacechowanie emocjonalne. To jest w obecnej sytuacji zupełnie niepotrzebne. Dodatkowe wzbudzanie emocji, by podbić zasięg artykułu, jest bezcelowe. Ludzie nie chcą tych emocji, bo cała sytuacja sprawia, że są kłębkami nerwów, odbijając się od ścian przez izolację społeczną - mówi Michał Rogalski.

“Zaproponowane przez rząd mechanizmy nie zapobiegną ubożeniu społeczeństwa”

Przez ostatnie lata przedsiębiorstwa osiągały wysokie zyski, wypłacały dywidendy. Zresztą sami przedsiębiorcy, nawet ci mali, zatrudniający do 9 pracowników, chwalili się ogromnymi przychodami. Więc pieniądze w gospodarce są. Naprawdę nie można zakładać, że przedsiębiorcy nie mają żadnych oszczędności. Nie można też zakładać z góry, że przedsiębiorcy nie mogą zmienić struktury swoich wydatków. Wg planu rządu jedyny dowód, jaki mają złożyć przedsiębiorcy to spadek obrotów o 15%. Nikt się nie zastanawia nad oszczędnościami czy strukturą wydatków. Rząd nie mówi, by wprowadzić zakaz wypłaty dywidend.

Pracownicy Amazona obawiają się o swoje bezpieczeństwo w czasie epidemii

Epidemia COVID-19 skłoniła wiele zakładów do zawieszenia pracy lub pracy zdalnej. Polskie magazyny Amazona pracują jednak pełną parą. Pracownicy firmy obawiają się o własne zdrowie i apelują do pracodawcy o zmiany, m.in. o zapewnienie bezpieczeństwa, zawieszenie stosowania norm wydajnościowych i zamknięcie magazynów, jeśli sytuacja epidemiologiczna będzie się pogarszać.

Pieniądze dla każdego – recepta na kryzys

Kryzys to taki moment, kiedy nie należy obawiać się radykalnych rozwiązań. W momencie kryzysu naprawdę potrzebujemy transferu dochodów do wszystkich, ponieważ bez tego spadek konsumpcji może być bardzo poważny i może to bardzo negatywnie wpłynąć na gospodarkę. Wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego jest szybkie i łatwe. Po prostu przelewamy pieniądze na konta obywatelek i obywateli.

Plastikowe płody na wykładach z socjologii – czyli kogo naprawdę broni minister nauki?

Wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego przynosiła plastikowe płody na wykłady z socjologii, twierdziła, że antykoncepcja to aborcja i wygłaszała poglądy dyskryminujące osoby LGBT - twierdzą studenci UŚ, którzy złożyli skargę w tej kwestii do rektora. W obronie wykładowczyni stanął sam minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, który uznał, że skarga grupy studentów to zagrożenie dla wolności badań naukowych.